• Boży pył codzienności - Witold Gadowski

"Nawet gdy na karku siada ci mrok a pod stopami kamienie, szukaj w sobie wolności, którą nazwali sumieniem. Strzeż w sobie ciszy, ciszy, która cię usłyszy ciszy, która się nie zmienia od początku aż do zbawienia.(...) " - fragment książki

39.00
szt. Do przechowalni
Cena przesyłki 1
Odbior osobisty w Krakowie 0
przesyłka hurtowa- po uzgodnieniu mailowym 1
InPost Paczkomaty 24/7 12
Kurier InPost na terenie Polski 14
Kurier DPD na terenie Polski 14
za pobraniem INPOST 17
Dostępność Duża dostępność
Waga 0.35 kg

 "Boży pył" to zbiór tekstów publicystycznych Witolda Gadowskiego komentujących bieżące wydarzenia zarówno w Polsce jak i na całym świecie.

            Autor w swoim charakterystycznym - niepokornym, pełnym krytyki wobec mitów
współczesności- stylu, analizuje teraźniejszość przez pryzmat kontekstów historycznych, filozoficznych i
naukowych jak i przez pryzmat doświadczeń wynikających ze spotkań z fascynującymi ludźmi, których
miał okazję poznać na swojej dziennikarskiej i artystycznej drodze.
          Wydaje się, że właśnie owo- doświadczenie Spotkania z drugim człowiekiem jest dla Witolda
Gadowskiego najważniejsze. Stosuje on swoistą- "podwójną"- metodę majeutyczną- stara się wydobyć
prawdę, mądrość, światło z ludzi spotkanych na swojej drodze i przelać te doświadczenia na słowo
pisane. Z drugiej zaś strony, Gadowski prowokuje czytelnika do myślenia i pomaga nam odkrywać, że
pewne uniwersalne prawdy, każdy z nas ma już zapisane w sobie( a przynajmniej ma w sobie potencjał
do odkrywania prawdy- zwany logicznym myśleniem)


          Otaczającą nas rzeczywistość autor stara się analizować aksjologicznie (pod względem wartości)
i teleologicznie (przez pryzmat celu)- czyli przez pryzmaty tak bardzo potrzebne w publicystyce a tak
często zastępowane dziś postmodernistycznym bełkotem- gdzie liczy się to co przyjemne, łatwe,
"modne".
Witold Gadowski stara się rozbijać wysokie mury poprawności politycznej by oglądać i
opisywać świat takim, jaki jest naprawdę-
z całym jego trudem i cierpieniem, dobrem i pięknem."

  • „Nawet gdy na karku siada Ci mrok
    a pod stopami kamienie
    szukaj w sobie wolności
    którą nazwali sumieniem”

    Poeta, pisarz, publicysta, dziennikarz … tak jakoś sucho … a więc: niespokojny duch, bezkompromisowy dziennikarz śledczy, niepokorny krytyk naszej rzeczywistości a przede wszystkim prawy człowiek. Książka o której dzisiaj będzie mowa nie jest przeznaczona dla „leniwych śpiochów” ale dla ludzi czynu którym nie jest obojętny los własnego Narodu i Ojczyzny. Witold Gadowski w swojej najnowszej książce kolejny raz staje z otwartą przyłbicą do walki ze złem z którym nie zawiera się kompromisów. Tutaj każdy rozdział ( a właściwie rozdziałek) wywołuje u czytelnika lekkie „rozdrażnienie” bo przecież nic nie można zrobić, wszystko już zostało ustalone i nic od nas nie zależy a tu Pan Witold mówi wyraźnie – właśnie, że to my możemy tutaj coś zmienić i zależy tylko od nas samych czy poddamy się marazmowi czy też staniemy do walki. Bo czy można się godzić na standardy III RP w której politycy mogą bezkarnie kłamać jak premier Ewa Kopacz o tym, że widziała na własne oczy jak na miejscu katastrofy smoleńskiej przekopano ziemię na 1 metr w głąb, czy też kolejna „gwiazda” Beata Sawicka, która z bezczelnej łapówkary została przez media ukazana jako ofiara uwodziciela, który złamał jej serduszko. A tacy ludzie jak kłamca
    Lech Wałęsa czy też wiecznie „nawalony” Kwaśniewski jako nasi prezydenci nie doznali uszczerbku na swoim wizerunku a wręcz przeciwnie im bardziej się ktoś ubabrał tym większe spotykały go zaszczyty. Pan Gadowski udowadnia, że jako naród zostaliśmy tak urobieni, że grzechy polityków są nam obojętne a politycy żyją w poczuciu bezkarności. Jeden z kolejnych rozdziałów opowiada nam o „niewidzialnej ręce” która zadecydowała, że normalna rodzina jest archaizmem i została rozbita więź między pokoleniowa a teraz ta sama ręka próbuje nam zaburzyć obraz płciowości i podział na tradycyjne kobiety i tradycyjnych mężczyzn. Agresywny feminizm ogłupia ludzi i wmawia, że człowiek nie ma duszy a należy tylko do swoich popędów. Dostaje się również naszemu Kościołowi, który przez ostatnie dziesięciolecia trwał w błogim rozleniwieniu a teraz wobec brutalnych ataków różnych Hartmanów czy Jażdżewskich jest bezradny (inna sprawa, że nasz Kościół nadal nie rozliczył się ze swoją przeszłością – agenturą i wybrykami pedofilskimi niektórych naszych duszpasterzy). Witold Gadowski prowadzi również ciekawe rozważania na temat bezpieczeństwa społecznego, gdyż dożyliśmy takich czasów, że młodzi ludzie nie potrafią posługiwać się bronią i najwyższy czas wprowadzić do szkół obowiązkowe zajęcia z przysposobienia wojskowego. Ale dzisiejsi politycy prędzej wpuszczą sex-edukatorów do przedszkoli niż wykładowców obronności do szkół średnich (lepiej niech młodzi ludzie żyją grami komputerowymi w których ma się pięć żywotów). W tej książce poruszanych jest tyle tematów i spraw arcyważnych dla nas wszystkich, że należy i trzeba się z nimi koniecznie zapoznać, zwłaszcza, że nasza nadzieja - „dobra zmiana” coraz bardziej nas rozczarowuje i wywołuje niesmak swoją bezradnością. W jednym z ostatnich rozdziałów Pan Gadowski dokonuje fenomenalnego porównania dwojga noblistów: Borysa Pasternaka zaszczutego przez sowietów i naszej „udręczonej'' Olgi Tokarczuk. Pasternak stworzył arcydzieło „Doktor Żywago” a nasza noblistka, która gardzi polską kulturą i wartościami konserwatywnymi jest przepięknym przykładem, że w dzisiejszych czasach o przyznaniu Nobla nie decyduje wielkość literatury a zupełnie coś innego …
    PS
    Jak nie wygodne są poglądy i bezkompromisowość Pana Gadowskiego niech świadczy to, że od dwóch miesięcy próbuje uzyskać zgodę na przeprowadzenie wywiadu z Prezydentem Andrzejem Dudą. Niestety strach przed trudnymi i merytorycznymi pytaniami jest przeogromny! Jak widać każda władza woli lizusów nie zakłócających błogostanu. Smutne to!
    Sławomir Gralka
    Ewa G. (2021-11-28)
    Jakość
    Funkcjonalność
    Cena
  • Ostatnio oglądane produkty